largerlargerlarger

Na stronie

Naszą witrynę przegląda teraz 1 gość 
w Pytania i Odpowiedzi przez TataDzieciaty, 25-09-09 13:24
w Nowiny, wiadomości, wydarzenia przez spochlacz, 20-09-09 15:35
w Praca... i pomoc przez TataDzieciaty, 10-09-09 04:12

MAHAPRAYAN
W dniach 23 - 25 października zapraszamy na wspólna praktykę jogi. Program ten to rocznica odejścia założyciela Ananda Margi - Shrii Shrii Anandamurtiego.

2 dniowe Warsztaty umiejętności wychowawczych dla rodziców i nauczycieli.
„Wychowanie Przedszkolne w innym świetle – Nowoczesna Edukacja dla Ciebie, dla Mnie i dla Naszych Dzieci.”
Medytacja i Joga - Ananda Marga
Społeczne koszty kryzysu gospodarczego i jak się przed nimi uchronić PDF Drukuj Email
Autor: Dada Maheshvarananda   
Redaktor New York Times nazywa obecny kryzys „najbardziej przerażającym globalnym załamaniem gospodarczym od czasów pamiętnego roku 1929”. Diagnoza nawiązuje do Wielkiego kryzysu będącego przyczyną cierpienia milionów ludzi. Ocena ta powtarza się  w przytaczanych codziennie wypowiedziach  setek czołowych ekonomistów, bankierów i handlowców, usiłujących wytłumaczyć przed społeczeństwem upadek gospodarki. Żaden z nich jednak nie potrafi jasno przewidzieć naszej przyszłości ekonomicznej.

 

Rząd USA najpierw udzielił subwencji części największych instytucji finansowych, a potem, podążając śladem Anglii, Francji, Włoch i Hiszpanii, zaczął je przejmować. Jednak ile miliardów czy bilionów można wyasygnować z budżetu rządowego?   Skutkiem takiej polityki państwo  amerykańskie dorobiło się ponad 10 bilionów dolarów zadłużenia!

Koszty społeczne

Społeczne koszty tego ekonomicznego krachu dopiero zaczynają być odczuwalne. W ciągu minionych dwóch lat domy straciło ponad milion obywateli, a kolejny milion spodziewa się stracić je w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy. Mimo to rząd Stanów Zjednoczonych poprzez niewspółmierne zwiększanie ulg podatkowych dla zamożnych w porównaniu  z biednymi obywatelami nadal spłaca więcej kredytów hipotecznych  bogatych.

Obywatele Stanów Zjednoczonych stracili dwa biliony dolarów w funduszach emerytalnych, co stanowi około 20% ich wartości sprzed roku. Skutkiem tego spadły realne zarobki wszystkich obywateli, a wielu z tych, którzy obecnie pracują w starszym wieku, będzie musiało kontynuować pracę nawet grubo po sześćdziesiątce. Swoje oszczędności życia tracą niezliczone rzesze drobnych inwestorów.

Zamrożenie rynku kredytowego  — co jest zjawiskiem o wiele groźniejszym niż gwałtowne spadki na giełdzie — spowoduje, iż niebędące w stanie zaciągać kredytów firmy na całym świecie zaczną zwalniać pracowników, skutkiem czego wzrośnie bezrobocie.


Notowania giełdy w Rosji spadły od maja o prawie jedną trzecią. Tym samym globalny kryzys finansowy wymiótł z tego kraju majątek o wartości prawie biliona dolarów.

W Islandii gospodarka całego kraju pogrąża się w kryzysie.  Premier Geir Haarde przestrzegł przed zagrożeniem „narodowym bankructwem”. Rząd przejął trzy największe w kraju banki, aby zapobiec ich upadkowi, a narodowa waluta zdążyła stracić połowę swojej wartości,  zanim wstrzymano jej wymianę. Państwo rozpaczliwie starało się o doraźny kredyt ratunkowy od Rosji lub od Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW). Jednakże przyjęcie rygorystycznej polityki przekształceń strukturalnych narzucanej przez MFW w celu przywrócenia fiskalnej i monetarnej stabilności uderzy we wszystkich obywateli wyspy, wymuszając na jej gospodarce — która przez ostatnią dekadę miała się dosyć dobrze — daleko idące wyrzeczenia.


Konsumpcjonizm i chciwość

Chciwość to nadmierna, egoistyczna pogoń za bogactwem czy innymi rzeczami materialnymi, bez brania pod uwagę tego, czy działania danej osoby pozbawiają innych niezbędnych rzeczy. Niekontrolowany kapitalizm zamiast wyznaczyć tej skłonności pewne granice, tylko ją stymuluje. Niektórzy orędownicy kapitalizmu wolnorynkowego lansują nawet pogląd, że chciwość powinno się uznać za cechę pozytywną, ponieważ  ludzka rywalizacja o jak największe zyski stymuluje rozwój globalnej gospodarki. Jak powiedział Gordon Gekko, bohater filmu  Wall Street - „Chciwość... jest cnotą!”

Do bieżącego kryzysu w dużej mierze doprowadziły korporacje wydające setki milionów dolarów na kampanie reklamowe, przedstawiające zaciąganie długów jako atrakcyjne i wolne od ryzyka. Wyrafinowane chwyty reklamowe i bezpośrednie programy korespondencyjne  są skierowane do osób z każdego przedziału wiekowego — od nastoletniej  młodzieży po osoby starsze. Największa firma z sektora kart kredytowych rozpoczęła kampanię „Życie bierze  kartę Visa”. Firma MasterCard lansowała kampanię „Priceless” (Bezcenna), a Citibank przekonywał obywateli hasłem „Żyj bogato”. W każdej z tych kampanii stosowano chwyty socjotechniczne mające wyeliminować wśród  klientów negatywne odczucia, zazwyczaj towarzyszące zadłużaniu się. Kreatywny dyrektor kampanii MasterCard, Jonathan B. Cranin, wyjaśniał: „Jedną z barier w biznesie kart kredytowych stanowi fakt, że ludzie mają wrodzone poczucie winy z powodu wydawania. A chodzi o to, żeby poczuli się oni  jako nabywcy towarów dobrze”.

Sytuacja pogarsza się, ponieważ kredytodawcy żerują na ludziach, którzy muszą pilnie zaciągnąć pożyczkę na opłacenie kosztów leczenia lub zakup niezbędnych artykułów. Aby wycisnąć z pożyczkobiorców więcej zysków, firmy z sektora kart kredytowych USA podniosły stopy procentowe z 17,7% w roku 2005 do 19,1 % w roku ubiegłym. Różnica ta generuje im miliardy dolarów dodatkowych zysków. Przeciętne opłaty wzrosły z poziomu poniżej 13 USD w roku 1994 do 35 USD w 2007, a miesięczne opłaty pobierane za przekroczenie limitu kredytowego zwiększyły się ponad dwukrotnie — z 11 USD do 26 USD.


Lukratywne praktyki kredytowe handlarzy pożyczkami doprowadziły miliony Amerykanów — młodych i starych, bogatych i biednych — do krawędzi. Jednakże w roku 2005 zmieniono prawo o bankructwie. Obecna ustawa, która  została zaproponowana przez prezydenta Busha i przeforsowana w Kongresie przez firmy z sektora usług finansowych, sprawia, że  klientom ze skromnymi dochodami składającym wniosek o ogłoszenie upadłości czy niewypłacalności  o wiele trudniej jest uniknąć zadłużenia. Nowe prawo zachęca kredytodawców do udzielania bardziej ryzykownych kredytów, ponieważ będą oni mogli dużo łatwiej egzekwować ich spłacę od biednych kredytobiorców.

Tego typu praktyki przynoszące wielu bankom rekordowe zyski wstrząsnęły  podwalinami światowego systemu finansowego. Ponieważ coraz większe rzesze ludzi stają się niewypłacalne, banki odnotowują setki miliardów strat, rujnując swoich akcjonariuszy. Ponieważ wszystkie banki zaczynają sobie uświadamiać, że posiadają wiele złych długów, pomiędzy instytucjami finansowymi - obawiającymi się tego, jak wiele złych długów posiadają inne banki - narasta brak zaufania.

Gospodarka w skali globalnej a gospodarka w skali lokalnej

Panaceum na globalny kryzys gospodarczy powinno być stworzenie gospodarek lokalnych. Podstawowym i pierwszym zadaniem jakiejkolwiek ludzkiej gospodarki jest zapewnienie wszystkim najpotrzebniejszych artykułów niezbędnych do życia: żywności, czystej wody, odzieży, mieszkania, wykształcenia i opieki medycznej. Ludzie potrzebują ich, by rozwinąć  swoje indywidualne potencjały, by wzrastać kulturalnie, by osiągnąć wewnętrzne spełnienie i samopoznanie, którą dzisiaj wielu uznaje za wyższy cel życia. Jak piękny będzie świat, w którym nikt na całej planecie nie będzie się musiał martwić o zdobycie wystarczającej ilości pieniędzy na opłacenie potrzebnego jego rodzinie jedzenia, ubrań, mieszkania, edukacji i opieki lekarskiej!

Po drugie — obecne zcentralizowane systemy gospodarcze należy zdecentralizować i przekształcić w samowystarczalne regiony gospodarcze. Regiony te zostałyby wyłonione na podstawie wspólnych warunków geograficznych oraz zwyczajów kulturowych  ich mieszkańców, języka, problemów gospodarczych oraz dążeń. Te bioregiony decydowałyby oddolnie o swojej ekonomicznej przyszłości — planowanie byłoby realizowane na  szczeblu lokalnych społeczności i wsparte przez politykę władz centralnych.

Po trzecie — każdy region gospodarczy powinien być podzielony także na mniejsze „bloki” czy okręgi, w których oddolnie można prowadzić planowanie gospodarcze na najbardziej podstawowym poziomie. Obszar okręgu jest wystarczająco mały, by planiści zrozumieli wszystkie jego problemy; lokalni przywódcy byliby w stanie rozwiązywać problemy zgodnie z lokalnymi priorytetami; planowanie byłoby bardziej praktyczne i efektywne i dawało szybkie, pozytywne wyniki.

 

Po czwarte — należy uniezależnić się od przemysłu naftowego przez ożywienie lokalnego rolnictwa i osiągnięcie samowystarczalności w zakresie wytwarzania żywności, lekarstw i energii. Ważne jest również, aby ograniczyć wewnętrzną i zewnętrzną migrację przez  zapewnienie zatrudnienia i odpowiednie podwyższenie poziomu życia na wsi.


Każde z tych rozwiązań jest częścią Teorii Postępowego Użytkowania (PROUT),  która proponuje dynamiczną gospodarkę zarządzaną przez ludzi — na rzecz ludzi. Odrzucając tezę mówiącą o tym, że celem gospodarki jest generowanie zysku, PROUT opiera swoją politykę ekonomiczną na konsumpcji — czyli na zaspokajaniu rzeczywistych potrzeb społeczeństwa. Do urzeczywistnienia tego PROUT proponuje trójwarstwowy system ekonomiczny.

Aby ocalić kreatywnego, innowacyjnego ducha kapitalizmu, lecz by uniknąć jego niszczącego wpływu na środowisko, przedsiębiorstwa prywatne powinny działać na małą skalę.

Drugą gałąź gospodarki PROUT stanowią spółdzielnie. Zapewnia to ekonomiczną demokrację, ogranicza wyobcowanie pracowników oraz gwarantuje bardziej sprawiedliwy podział bogactwa. Celem spółdzielni nie jest osiągnięcie zysku za wszelką cenę, lecz zaspokajanie realnych potrzeb społeczności i osiągnięcie dobrobytu przez wszystkich. Członkowie spółdzielni uczestniczą w podejmowaniu decyzji i określają gospodarczą przyszłość swojej społeczności.


Ostatnią warstwą gospodarki są branże mające znaczenie strategiczne, które są zbyt rozbudowane lub zbyt złożone, aby móc być objęte sprawnym zarządzaniem w ramach spółdzielni. Przykłady to: przemysł energetyczny, hutniczy, telekomunikacja, linie lotnicze, etc. Powinny one funkcjonować jako własność państwowa i być zarządzane przez wybierane rady. Ich celem będzie interes publiczny na poziomie państwa czy kraju. Te kluczowe przedsiębiorstwa powinny być prowadzone na zasadzie „zero zysków, zero strat”, służąc całej ludności danego kraju.

Bank Centralny każdego państwa jest takim strategicznym przedsiębiorstwem. Jednakże wszystkie inne banki powinny być spółdzielczymi firmami kredytującymi lokalne przedsiębiorstwa, spółdzielnie i właścicieli mieszkań.


Zorganizowana w ten sposób lokalna gospodarka, skupiająca się na człowieku, odporna na globalne wahania rynku i na inflację, będzie w stanie zapewnić ludziom pełne zatrudnienie. Czy nie takiego rodzaju gospodarki chcemy?

Komentarze
Szukaj
HUSARZ  - Jak się uchronić przed zbójami?   |Registered |2009-12-07 04:04:11
Odpowiedź na to pytanie znajduje się na: http://kasjasty.blog.onet.pl/ oraz na
Forum NewWorldOrder.com.pl

To tyle. Nie będę się odnosił do
meritum sprawy.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."