largerlargerlarger

Na stronie

Naszą witrynę przegląda teraz 6 gości 
w Pytania i Odpowiedzi przez TataDzieciaty, 25-09-09 13:24
w Nowiny, wiadomości, wydarzenia przez spochlacz, 20-09-09 15:35
w Praca... i pomoc przez TataDzieciaty, 10-09-09 04:12

MAHAPRAYAN
W dniach 23 - 25 października zapraszamy na wspólna praktykę jogi. Program ten to rocznica odejścia założyciela Ananda Margi - Shrii Shrii Anandamurtiego.

2 dniowe Warsztaty umiejętności wychowawczych dla rodziców i nauczycieli.
„Wychowanie Przedszkolne w innym świetle – Nowoczesna Edukacja dla Ciebie, dla Mnie i dla Naszych Dzieci.”
Wspólne medytacje, interesujące warsztaty i wykłady

Szukasz kogoś, kto mógłby podzielić się z Toba wiedzą na temat medytacji i jogi? Chciałabyś / chciałbyś dowiedzieć się więcej o filozofii duchowej i społecznej Ananda Margi? Masz pytania dotyczące praktyki duchowej? PROUTu? Neohumanizmu? Działalności Ananda Margi? Być może zainteresują Cię organizowane przez nas spotkania, wykłady, warsztaty, zajęcia z jogi czy medytacji...
Sprawdź, może organizujemy coś w Twojej okolicy? "Warsztaty, wykłady, wspólne medytacje..."

Ciekawe fragmenty publikacji

Zapraszamy również do nowego działu, który będzie się teraz dosyć dynamicznie rozwijał. Są to fragmenty publikacji i książęk Shrii Shrii Anandamurtiego / P. R. Sarkara oraz innych autorów dotyczące duchowej i społecznej filozofii Ananda Margi. Szczególnie ciekawe są teksty Baby - notatki lub nagrania Jego wykładów. Ich styl jest wyjątkowy, są przesycone głęboką wiedzą na każdy temat i pełne rozmaitych niezwykle interesujących dygresji. Baba np. często mówił na temat języka. Nawet opowiadając o czymś innym zwykle robił dygresje na temat  lingwistycznych detali wyjaśniając pochodzenie ważnych słów.
Najnowsze tłumaczenia znajdziesz poniżej. Więcej ciekawych fragmentów w dziale "Fragmenty publikacji..."
Amerykański program ratunkowy czyli żerowanie na kryzysie PDF Drukuj Email
Autor: dr Ravi Batra   

Amerykański program ratunkowy czyli żerowanie na kryzysie

© Ravi Batra

29 września 2008

Taktyka, którą od dawna stosują maklerzy giełdowi i finansiści z Wall Street, to najpierw doprowadzić do kryzysu, a później na nim zarobić, co sprowadza się w gruncie rzeczy do żerowania na kryzysie. Wystarczy wspomnieć wielką inflację z lat 70. To właśnie środowisko z Wall Street wymogło na ówczesnym szefie amerykańskiego banku centralnego (znanego jako System Rezerwy Federalnej), Arthurze Burnsie systematyczne dodrukowywanie pieniędzy, co miało rzekomo zahamować rozkręconą w owej dekadzie spiralę recesji. Zamiast tego inflacja w zawrotnym tempie przybrała niespodziewane rozmiary, wywołując w Stanach Zjednoczonych gwałtowne załamanie gospodarcze. Maklerzy znaleźli wówczas obrońcę swoich interesów w prezydencie Ronaldzie Reaganie, winą za kryzys obarczającym nie drukowanie pieniędzy, lecz narastający deficyt budżetowy. Deficyt ten — według osobliwej argumentacji Reagana — należało powstrzymać przez drastyczne cięcia stóp podatku dochodowego od osób fizycznych, co miało pobudzić koniunkturę i przyczynić się do wygenerowania zdecydowanie wyższych wpływów do państwowej kasy. Chociaż większość ludzi traktowała te postulaty jako teorie „hokus-pokus” lub ekonomiczne mrzonki, przedstawiciele Wall Street przyjęli je z otwartymi ramionami. Stopa podatku dochodowego osób najwyżej zarabiających (najwyższej grupy podatkowej) radykalnie spadła — początkowo z poziomu 70% do 50%, następnie  w1986 roku aż do 28%! Tym sposobem bogaci zdołali obrócić kryzys inflacyjny na swoją korzyść, przekonując polityków do nadzwyczaj hojnego złagodzenia ich zobowiązań podatkowych.

Jak można było się spodziewać, spotęgowało to deficyt budżetowy, który osiągnął rekordowy pułap 6% wartości amerykańskiego produktu krajowego brutto (PKB). W odpowiedzi Reagan drastycznie podniósł podatki od wynagrodzeń, zwłaszcza dla osób pracujących na własny rachunek, co uderzyło w gruncie rzeczy w drobnych przedsiębiorców. Podatek nałożony na drobnych przedsiębiorców został wywindowany do poziomu ponad 66%. Nawiasem mówiąc, John McCain, obecnie żarliwie deklarujący swoje zaangażowanie na rzecz małych firm, w 1983 roku głosował za tą horrendalną podwyżką podatkową. Republikanie okazali się być wrogami samozatrudnionych drobnych przedsiębiorców. W ten sposób ciężar podatkowy został przeniesiony z bogatych na barki biednych i  klasy średniej.

Następnie w latach 1987–1989 nadszedł kryzys oszczędnościowy i kredytowy. Zbankrutowało wiele kas oszczędnościowo-pożyczkowych, a rząd amerykański wydał 250 mld USD w ramach planu ich ratowania. Niektóre z tych instytucji finansowych w rezultacie odzyskały rentowność. Na tę okazję czekali właśnie bankierzy z Wall Street - błyskawicznie wykupili ozdrowiałe firmy po nieprzyzwoicie niskim kursie, robiąc na krachu gospodarczym prawdziwie złoty interes.

Dzisiaj Stanom Zjednoczonym grozi widmo potężnego kryzysu kredytowego i ponownie bankierzy, którzy widzą w nim swoją szansę,  wkroczyli do akcji. Przy pomocy samego Hanka Paulsona, szefa amerykańskiego departamentu finansów i czołowego przedstawiciela elit finansowych, dawnego prezesa banku Goldman Sachs, doprowadzili do uchwalenia kolejnego rządowego programu pomocy finansowej. Opiewający na 700 miliardów dolarów plan ratunkowy to największa w historii suma pieniędzy wyrzucona w błoto. Jako ostatni będą śmiać się bankierzy — za pieniądze wyłożone przez podatników. Ten krok wcale nie wyeliminuje problemu trapiącego gospodarkę, gdyż jego przyczyna leży zupełnie w czym innym — nadmiernej deregulacji, będącej dziełem banku Goldman Sachs i samego Hanka Paulsona, który teraz przybywa na ratunek swoim kolegom finansistom.

Deregulacja doprowadziła do rozkwitu procederu spekulacji. Jak tylko obecna wrzawa trochę ucichnie, spekulacje giełdowe znowu ruszą pełną parą; więc będzie można znowu wyciskać ostatnie soki z gospodarki. Po drugie, rząd będzie musiał pożyczyć olbrzymią sumę pieniędzy, co spowoduje podniesienie stóp procentowych. Dlatego realizacja programu ratunkowego może  pogrążyć całą gospodarkę. W rezultacie krach może z instytucji finansowych rozlać się na resztę kraju. W każdym razie program pomocowy należałoby ograniczyć do zagrożonych banków  zajmujących się udzielaniem kredytów. Dlaczego mamy ratować firmy z Wall Street, takie jak banki Goldman Sachs czy Morgan Stanley, które są kredytobiorcami? Rząd chce odmrozić system kredytów; zatem ratujmy banki, czyli kredytodawców. Dlaczego ratuje się nieostrożnych i krótkowzrocznych pożyczkobiorców , czyli banki takie Goldman Sachs czy inne?

Amerykański rząd planuje przeznaczyć kwotę blisko biliona dolarów na kompleksowy program ratunkowy. Jednak co się stanie, jeśli pogrążymy się w zaawansowanej recesji z towarzyszącym jej zarówno spadkiem zatrudnienia jak i produkcji? Wydatkując  – a właściwie trwoniąc — ten cenny bilion, skutecznie pozbawimy się możliwości pomocy pozostałym sektorom gospodarki. Bieżący program ratunkowy jest kolosalną pomyłką,której będą towarzyszyć  daleko sięgające negatywne reperkusje.

Co należałoby zatem zrobić? Sedno obecnego problemu to wcale nie banki ani instytucje finansowe, ale rynek mieszkaniowy. Środki zaradcze trzeba więc skierować właśnie tam, a nie gdzie indziej. Częściowych subwencji należy udzielić znajdującym się w opresji właścicielom mieszkań niedającym rady spłacić długów hipotecznych. Chociaż nie powinni oni zostać zupełnie zwolnieni z odpowiedzialności za lekkomyślne zaciąganie pożyczek, ich ocalenie konieczne jest do poprawy gospodarki. Jeśli właściciele domów będą terminowo spłacać zaciągnięte kredyty mieszkaniowe, wówczas również banki zostaną zasilone funduszami, a ich kredyty będą bezpieczne. Banki będą miały dodatnie saldo i nie będą wymagały żadnego ratowania. Rynek mieszkaniowy także się ustabilizuje. Jeśli niektórym bankom wciąż grozić będzie upadek, Federalna Korporacja Ubezpieczania Wkładów (FDIC) podejmie wobec nich stosowne działania pomocowe. Całkowity koszt dofinansowania właścicieli domów nadal wyniesie mniej niż 500 miliardów dolarów, czyli zaledwie ułamek kwoty, którą rząd obiecał wydać na swój rozbudowany program ratowania banków Bear Stearns, Freddie Mac, Fannie May, AIG i w sumie całej branży finansowej.

Przy każdym nadejściu kryzysu gracze giełdowi z Wall Street błyskawicznie ustawiają się jako pierwsi w kolejce, aby jak najwięcej  na nim zarobić. Ameryko, obudź się i zaprotestuj przeciw najperfidniejszemu planowi wszechczasów uknutemu w celu spekulacyjnego żerowania na kryzysie.

Dr Ravi Batra, ur. w Indiach, jest uznawanym na całym świecie ekonomistą i autorem wielu książek, w tym The Great American Deception (Wielkie amerykańskie oszustwo) oraz The Myth of Free Trade (Mit wolnego handlu). Od 1960 roku studiował teorię PROUT u samego Sarkara.

 

Komentarze
Szukaj
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."