| Czy istnieje kochający Bóg? |
|
|
|
|
Pytanie o ludzkie cierpienie: Jak może istnieć kochający Bóg ,jeśli wokół jest tyle ludzkiego cierpienia? Jak może istnieć kochający Bóg, jeśli wokół jest tyle ludzkiego cierpienia i nieszczęść? Telewizja, radio, gazety bombardują nas obrazami, zdjęciami i odgłosami najbardziej szokującego, niebywałego ludzkiego cierpienia. Jak kochający Bóg może na to pozwolić, jak może godzić się na tak deprawujące występki? Czy Bóg uważa, że Jego (lub Jej) obowiązek został już wykonany poprzez akty stworzenia wszechświata i ustalenia praw natury i zdecydował, że było to zbyt męczące i poszedł na wcześniejszą emeryturę? A może od czasu do czasu odwiedza ten świat i zmieniwszy to i owo, wraca z powrotem? Co się naprawdę dzieje? Ten problem pozornie pasywnego Boga rezygnującego z odpowiedzialności za świat w obliczu istnienia zła i ludzkiego cierpienia jest najtrwalszą i najtrudniejszą przeszkodą, aby w Niego uwierzyć. Jeśli chodzi o wszechświat,Bóg może: 1.Nie kreować go w ogóle. 2.Stworzyć wszechświat, gdzie ludzie nie posiadają świadomości, a tym samym obca im jest koncepcja dobra i zła. 3.Stworzyć wszechświat,w którym ludzie pozbawieni byliby wolnej woli. Byliby biologicznymi maszynami wykonującymi tylko dobre uczynki i unikającymi złych działań. 4.Stworzyć wszechświat, gdzie ludzkość ma daną wolność, wolną wolę odnośnie czynienia dobra lub zła .Bóg wybrał stworzenie wszechświata, gdzie ludzkość została obdarowana możliwością wyboru pomiędzy dobrymi a złymi uczynkami . Argumenty grup ateistycznych używających ludzkiego cierpienia jako dowodu na brak istnienia Boga są dwojakiego rodzaju. Intelektualne – Jak dobro i zło mogą ze sobą koegzystować? Jaki może być uzasadniony powód istnienia cierpienia/zła? Emocjonalne: Jak kochający Bóg może pozwolić na istnienie ludzkiego cierpienia? Odpowiedż na intelektualne argumenty ateistów odnośnie niemożności współistnienia Boga i Cierpienia/Zła. 1. Dowodem na to, że wyborem Boga (a nie pomyłką) było stworzenie świata,w którum współistnieje cierpienie/zło dotykające ludzkość i wiecznie obecny kochający Bóg jest fakt posiadania przez ludzi wolnej woli . Bóg ,dając wolną wolę, stworzył wyjątkową możliwość odczuwania Miłości, poświęcenia się i służby. Ludzkość ma wybór, wolną wolę kochania innych lub nie. Jest to olbrzymi wysiłek, aby kochać ludzi dzień po dniu. Przydajemy wartości Miłości,ponieważ wybieramy między Nią a Złem. Czy Miłość istnieje, jeśli nie mamy wyboru ? 2. Ludzkie istoty nie osiągnęły odpowiedniej pozycji we wszechświecie, aby decydować i oceniać,czy cierpienie ludzi jest bez znaczenia, czy nie. Są zbyt ograniczone czasem, przestrzenią, inteligencją i intuicją, ale Bóg widzi wszystko. W fizyce jest idea nazwana Teorią Chaosu, z której wynika, że trzepot skrzydeł motyla we Wschodniej Afryce może spowodować huragan na Atlantyku. My po prostu nie rozumiemy wszystkich współzależności w świecie natury. Boski powód pozwalający na cierpienie może nie zostać odkryty przez wieki, jeśli w ogóle. 3. Celem życia nie powinno być uwolnienie siebie od cierpienia lub nieokiełznany pościg za szczęściem jak to materialistyczne społeczeństwo chce, abyśmy wierzyli. Dla wielkich uduchowionych ludzi celem życia jest kontemplacja Boga, iść głębiej i głębiej w Jego tajemnicę. Subiektywne podejście jest poprzedzone obiektywnym przystosowaniem. Poznaj najpierw Boga, Jego wolę, żyj zgodnie z zasadami i wartościami jako priorytetami życia, a potem myśl o tym, jak świat mógł być stworzony, biorąc pod uwagę głównie to subiektywne podejście czyli duchową mądrość. 4. Ludzkie cierpienie stwarza możliwość oddania się Bogu, stania się zależnym od Niego i wypracowania głębokiej ufności do Niego. Tworzy ono silne pragnienie uwolnienia się, stanowi możliwość znalezienia drogi do wyzbycia się działań, które oddalają nas od Boga. Bez cierpienia nigdy nie poczulibyśmy impulsu do uczynienia czegokolwiek w celu poznania Go, nigdy nie przejęlibyśmy się tym, czy jesteśmy szczęśliwi…Jakie byłoby wtedy znaczenie życia? Tak więc ludzkie cierpienie pogrążone w bólu istoty prowadzi do stóp Boga, który jest jedyną Jednostką we wszechświecie, mogącą nas uratować i dającą głębokie, duchowe wyzwolenie. 5. Ludzkie istoty,goniąc za szczęściem i ekstremalnym luksusem, zajmują wobec Boga postawę buntowniczą. Cierpienie i poświęcenie indywidualnych interesów znosi naszą arogancję, która jest powodem istnienia cierpienia. Aby naprawdę siebie poznać i uczyć się na własnych błędach, cierpienie jest potrzebne.Czasem bardzo dużo cierpienia, dopóki nie nauczymy się swojej lekcji. 6. Zło i cierpienie na świecie pokazuje ludzkie odcięcie się od Boga i duchowej mądrości. Nie powinniśmy być zdziwieni istnieniem Zła. W rzeczywistości powinniśmy się go spodziewać. 7. Bóg nie może wciąż interweniować,aby minimalizować Zło. Ludzie muszą walczyć i zaakceptować moralny obowiązek przezwyciężania negatywności i konfrontować się ze złem i cierpieniem. 8. Jeśli rozpatrujemy istnienie Boga tylko pod kątem istnienia Zła i Cierpienia, to rzeczywiście może pojawić się przypuszczenie, że Go nie ma. Lecz co z całością życia ludzkiego – każde istnienie samo w sobie jest cudem. Boska przyczyna istnienia wszechświata jest nadal najlepszym do przyjęcia modelem. Wielki Wybuch (15 miliardów lat temu) zapoczątkował wszechświat. Z tego wynika, że nie istniał od zawsze. Więc co spowodowało, że się pojawił ? Ateiści nie znają odpowiedzi. Model duchowego stworzenia wszechświata wydaje się być przepełniony większą nadzieją i inspiracją niż Teoria Przypadku. Prawdopodobieństwo samoistnego powstania życia jest ekstremalnie niewielkie , generalnie – nie ma żadnej szansy. Jest jedna szansa na 10282 (milion trylionów trylionów trylionów trylionów trylionów trylionów trylionów trylionów trylionów trylionów trylionów trylionów trylionów trylionów trylionów trylionów trylionów trylionów trylionów trylionów trylionów trylionów trylionów trylionów) istnień, że choćby jedno życie podtrzymujące ciało mogłoby pojawić się gdziekolwiek we wszechświecie bez przywołania boskiej interwencji . Istnienie Kosmicznej Istoty, która stworzyła i podtrzymuje cały wszechświat, jest najrozsądniejszą z możliwych do przyjęcia konkluzją. Odpowiedż na emocjonalne argumenty ateistów na niemożność współistnienia Boga i Cierpienia/Zła. Głównym ich /ateistów/ argumentem jest: jak kochający Bóg może zgadzać się na cierpienie? Przytoczmy historię o dżentelmenie korzystającym z usług swojego fryzjera. W czasie obcinania klietowi włosów fryzjer lamentował i narzekał na życie, na Boga, który jest samolubny i nie zważa na innych. Swoją wypowiedź zakończył konkluzją, iż Bóg po prostu nie istnieje,czego dowodem jest cierpienie, jakie panuje obecnie na świecie. Przynajmniej nie jest to Bóg, który może nam pomóc. Dżentelmen nie wchodził w słowo fryzjerowi, bojąc się o swoje ucho... Pozostawał w milczeniu, jednak swoje myślał. Wracając do domu, spotkał na drodze długowłosego żebraka i pomyślał: „Dlaczego jego włosy i broda są tak długie? Dlaczego nie pójdzie do fryzjera?” Nagle podskoczył w górę i pobiegł do salonu swojego fryzjera. Wpadł do środka i zaczął krzyczeć: „Fryzjer nie istnieje! Fryzjer nie istnieje! Widziałem właśnie na ulicy człowieka z bardzo długimi włosami i ogromną brodą. Jak może istnieć fryzjer,skoro takie rzeczy się zdarzają?” Mocno zdziwiony i zaszokowany fryzjer odpowiedział: „To nieprawda co mówisz, ja jestem fryzjerem i istnieję! Przecież przed chwilą obciąłem twoje włosy i brodę… i mogę zrobić to z każdym, kto do mnie przyjdzie.” 1. Bóg nie jest jakimś oddalonym od nas Stworzycielem, Bezosobową Świadomością czy Przestrzenią. Bóg jest kochającym rodzicem (Ojcem i Matką) dzielącym z nami nasze smutki, cierpienia i ból. Bóg nie stoi bezczynnie, obserwując z daleka ludzkie cierpienie. On wchodzi w nas, dzieli z nami nasze cierpienie, odczuwa katusze, widząc nasze cierpienie. 2. Wszyscy wielcy Sadguru (Shiva, Krsna, Anandamurti) i inni wielcy Guru (Jezus, Budda, Ramakrsna, Anandamoya Ma , Guru Nanak etc.) kochali niezmiernie ludzkość. Ich miłość nie była deklaratywna. Udowodnili ją poprzez swoje osobiste cierpienie w podążaniu misją tworzenia ludzkiej cywilizacji opartej na wewnętrznych duchowych wartościach. Ich wkład odegrał przeogromną rolę w unikaniu niepotrzebnego cierpienia. 3. Shrii Shrii Anandamurtiji, choć zupełnie niewinny, w latach 70. został osadzony w więzieniu na siedem lat. Były nawet próby otrucia go przez skorumpowanych polityków. Później ,po 1980 roku, Anandamurtiji utrzymywał bardzo rygorystyczny plan dnia , który sam sobie narzucił w celu rozbudowania organizacji ustanawiającej wielką Misję - zbudowanie prawdziwej Cywilizacji. Dlaczego to zrobił? Ponieważ kochał nas bardziej, niż możemy to sobie wyobrazić! 4. Pytanie o problem Zła powinno być zastąpione prawidłowym pytaniem o problem Zła w nas. Jak możemy usprawiedliwiać nasze własne uczynki? Powinniśmy poświęcić więcej czasu na poznanie naszych własnych intencji. 5. Bóg jest ostatecznym rozwiązaniem problemu Zła. Zaprasza nas w daleką, głęboką przestrzeń Braterstwa i Nieskończoności…. Wyzwolenia. 6. I wreszcie, nie jest tak, ze Bóg nas osądza ,a później opuszcza. Nawet jeśli zrobimy najmniejszy wysiłek w celu zmienienia nas samych, wówczas nam pomaga. Ta pomoc nazywa się Łaską. Jeśli naprawdę okażemy naszą skruchę i zaczniemy podejmować wysiłek w celu zmienienia się ,wówczas otrzymamy Jego Łaskę i pomoc w przetrwaniu cierpienia i ostateczne jego zakończenie. Musimy po prostu oddać nasze ego i pobiec w Jego kierunku. To jest droga ucieczki od nieskończonego cierpienia, które sami sobie wykreowaliśmy. Ślady stóp na piasku Śniłam w nocy, że spaceruję plażą z Panem. Wiele scen z mojego życia ukazywało się na niebie. Przy każdej ze scen patrzyłam na ślady stóp na piasku. Raz były ślady dwóch par stóp… przy niektórych scenach tylko jednych. To mnie bardzo zaciekawiło, ponieważ zaobserwowałam, że w trakcie ciężkiego czasu w moim życiu, kiedy cierpiałam katusze, smutek czy niepowodzenia, widziałam tylko jedną parę stóp. Powiedziałam więc do Pana: „Przyrzekłeś Panie, że jeśli będę za Tobą podążać, będziesz szedł ze mną zawsze. Ale zauważyłam, że kiedy było mi najtrudniej,na piasku pozostała tylko jedna para stóp. Dlaczego kiedy potrzebowałam Ciebie najbardziej, nie było Ciebie przy mnie?” Pan odpowiedział: „Ten czas, kiedy widziałaś tylko jedną parę stóp, moje dziecko, to moment,kiedy niosłem cię na rękach.” Mary Stevenson, 1936 Jedną z głównych dróg rozwiązania zagadnienia cierpienia i zła jest praca i zaangażowanie, aby je przezwyciężyć. Łaska przychodzi, kiedy: Pracujemy nad sobą, Wspieramy innych, Zmieniamy społeczeństwo. Gdy jesteśmy tylko obserwatorem, wówczas możemy stać się przytłoczeni i załamani, stając twarzą w twarz z ogromem cierpienia i zła, które wydaje się być nieuzasadnione. Ale kiedy się zaangażujemy, będziemy zarówno dawać siłę innym i dodawać siły sobie (to najlepszy sposób przezwyciężenia klinicznej depresji). I dla wrażliwych duchowo ludzi…. Będziemy mieli Jego Łaskę (która jest zawsze, lecz często blokowana przez nasze ego), która poprzez nas pracuje, aby nieść miłość i światło w życie naszych sióstr i braci w ukochanej uniwersalnej ludzkiej rodzinie. Bibligrafia: Dr. William Craig – “Problem Zła”
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
Powered by !JoomlaComment 3.26
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved." |












